żeby ryba nie śmierdziała

najbardziej prawdopodobne jest to, że Twoja ryba je, gdy jej nie widzisz, lub ryba ma zbyt duży stres, aby karmić. Betta jest mięsożercą. Karmienie ryb tymi gównianymi płatkami lub granulkami po prostu tego nie tnie. Radziłbym im jakieś dobre jedzenie, takie jak bloodworms lub suszone krewetki. Gotujemy ok. 5 minut. Po tym czasie zestawiamy z ognia i trzymamy naszą zupę pod przykryciem, żeby ryba jeszcze do siebie doszła. Posypujemy szczodrze natką pietruszki (nie ma tego na zdjęciu, bo chciałam, żeby treść zupy była widoczna) i podajemy z kawałkiem chrupiącego, opieczonego chleba. Smacznego Dwie pierwsze są skrajnie niezdrowe, i chociaż ich struktura i subtelny smak mogą nas kusić, powiedzmy sobie to wprost: czymś takim nie chcemy karmić naszych świątecznych gości. Równie złym wyborem jest ryba maślana, która zawiera tłuszcze i woski, których strawienie jest dla ludzkiego organizmu prawdziwą katorgą. Ale przecież nie dadzą mi takiej porcji – byłam o tym święcie przekonana. Dlatego powiedziałam pani sprzedającej tak: – Poproszę dorsza, frytki i surówkę. Proszę, żeby ryba nie przekroczyła pół kilograma. A później zadowolona zajęłam miejsce siedzące, podziwiając porcje panów obok mnie. To ryba, która jest odtwarzana w naszym rejonie, cały czas ma problemy z naturalnymi siedliskami rozrodu w basenie Morza Bałtyckiego, potrzebuje czasu, żeby mogła się odrodzić. Na szczęście większość niedużych ryb, które spożywamy, ma krótki okres rozwoju, więc wystarczą 2–4 lata, żeby ryba mogła się odrodzić – ocenia Site De Rencontre Pour Black Et Metisse. Nieświeża ryba - czy wiesz jak ją rozpoznać?Zjedzenie nieświeżej ryby może spowodować zatrucie pokarmowe, dlatego ważne jest, aby zachować ostrożność podczas oceny świeżości ryba – czy wiesz jak ją rozpoznać? Ryby to jeden z podstawowych pokarmów, dzięki swojej wysokiej wartości odżywczej i łatwej wiele sposobów na ochronę i transport ryb w celu dłuższego utrzymywania świeżości, jednak czasami te metody zawodzą co skutkuje ich zepsuciem. Dlatego musisz wiedzieć, jak rozpoznać, że masz do czynienia z czymś takim jak nieświeża rzeczywistości rozróżnienie świeżych i zepsutych ryb jest bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać dzięki zastosowaniu tzw. “ulepszaczy”.Zjawisko to wynika z faktu, że większość ludzi pragnie wygody przy zakupie ryb, więc chcą, aby były filetowane i pozbawiane głów. Jednakże ryby filetowane zazwyczaj są zamrażane – co tym bardziej utrudnia nam to weryfikację ich może uznasz także ten artykuł za interesujący: Zamrażarka – nie przechowuj tych 9 produktówNieświeża ryba po prostu źle wygląda Zapach: ryby w złym stanie mają zwykle nieprzyjemny zapach, są zjełczałe i czasami wydzielają aromat amoniaku. Skóra: ryby w złym stanie mają bardzo miękką skórę, która łatwo odrywa się od łusek i mięsa. Oczy: nieświeże ryby mają zapadnięte oczy, kremowe rogówki i szare źrenice, jakby miały zaćmę. Skrzela: Ich skrzela znajdują się tuż za głową; w przypadku nieświeżej ryby są pożółkłe lub szare. Wnętrzności : Jest to pierwsza strefa, która się psuje; ryby w złym stanie będą spuchnięte lub zwiotczałe i zapadnięte. Ryba w dobrej formie Zapach: Świeże ryby pachną wodorostami, morzem i zachowują wszystkie składniki odżywcze. Skóra: W przeciwieństwie do tego, co powiedzieliśmy powyżej, świeże ryby mają żywy kolor z twardymi i lśniącymi łuskami. Oczy: świeża ryba ma wystające oczy z czarnymi źrenicami, które błyszczą. Skrzela: skrzela świeżych ryb będą różowe lub czerwone w zależności od gatunku, a także czyste, jasne i bez śluzu. Wnętrzności: Mięso jest twarde i nie jest śliskie. Jak sprawić, by nieświeża ryba nie trafiła na Twój talerz?Aby nie trzeba było ryby wyrzucać, zalecamy jej ugotowanie w ciągu kilku dni od kupienia w nie jest to możliwe, możesz rybę zamrozić. Obróbka termiczna jest jedyną gwarancją, że ryba pozostanie świeża na dłużej. Zamrożenie sprawia, że zachowuje ona swoje właściwości oraz zapobiega ryzyku zatrucia pokarmowego. Jedzenie ryb po upływie kilku dni od rozmrożenia może być dość ryzykowne. Wynika to z faktu, że nie masz pewności czy np. nie nastąpiła awaria zasilania, co oznaczałoby, że ryba nie została odpowiednio zamrożona. Generalnie produktów mrożonych nie należy przechowywać w chłodziarce dłużej niż 2 dni po drugiej strony, nigdy nie powinno się ponownie zamrażać produktów spożywczych. Jeśli odkryjesz odmrożone ryby z powodu awarii zasilania, najbezpieczniejszą opcją jest wyrzucenie i zamrażanie zapobiega rozprzestrzenianiu się większości bakterii, ale ich nie zabija. Pozwala to przyspieszyć proces rozkładu. Dlatego jeśli Twoja zamrażarka lub lodówka przestała działać z jakiegokolwiek powodu, lepiej wyrzucić zaciekawi Cię także nasz inny artykuł: Przechowywanie jedzenia – 6 częstych błędówNieświeża ryba a zawartość wodyAby ugotować rybę, dowiedz się, gdzie ją przechowywano. Zobacz, czy ma w sobie zamrożony płyn, czy jest sucha. Gdy ciecz znajduje się w worku lub pojemniku, oznacza to, że mogła wystąpić jakaś awaria zasilania, która spowodowała rozmrożenie ryba została zamrożona w prawidłowy sposób a jej opakowanie pozostaje suche, nadal powinieneś upewnić się, że ryba jest ją, przyjrzyj się jej dokładnie i powąchaj. Jeśli ma normalny zapach i wygląd – jest bezpieczna do spożycia. Jeśli nie, prawdopodobnie zjedzenie jej może przynieść przykre ryb nie należy spożywać w tym samym dniu po złowieniu. Wysusz je dobrze i włóż najpierw do lodówki. Podsumowując: najlepiej rozpoznasz, czy ryba jest świeża, gdy ją po prostu wówczas możesz ocenić jej smak. Twoje kubki smakowe na pewno wyczują, że coś jest nie tak! Jeśli wszystko jest w porządku, możesz ją zjeść!To może Cię zainteresować ... Obserwuj wątek Odp: Odp: by nie śmierdziało smażoną rybką 04 mar 2013 12:37 Forum: Porady kulinarne Pati83 Posty: 53 Przepisy: 0 Artykuły: 0 Mi przeszkadza jednak i bardzo podoba mi się pomysł ze skórką pomarańczową na palniku. Niestety mam kuchenkę indukcyjną i zostaje mi chyba tylko ziemniak na patelni? Odp: by nie śmierdziało smażoną rybką 16 lut 2013 11:30 Forum: Porady kulinarne Rossie Posty: 37 Przepisy: 199 Artykuły: 17 Tzn mnie też ogólnie nie przeszkadza, mogłabym mieszkać w smażalniach przeszkadza mi za to zapach pozostający np na firance. Albo kiedy spodziewam się gości i chcę by mój dom pachniał świeżością i czystością, a nie żeby z progu witał ich intensywny zapach tylko i wyłącznie smażonej ryby... Ja i tak częściej robię rybę w piekarniku niż na patelni, albo na parze, głównie ze względu na dzieci. Odp: by nie śmierdziało smażoną rybką 16 lut 2013 11:22 Forum: Porady kulinarne zewa Posty: 1113 Przepisy: 2423 Artykuły: 131 A mi nie przeszkadza zapach smażonej ryby. Odp: by nie śmierdziało smażoną rybką 16 lut 2013 11:15 Forum: Porady kulinarne Rossie Posty: 37 Przepisy: 199 Artykuły: 17 Moja babcia wrzuca na patelnię razem z rybą kawałek ziemniaka albo jabłka. Ja sypie na palnik, na którym stawiam patelnię goździki, mieloną kawę albo pomarańczową skórkę. Rybę zawsze traktuję sokiem z cytryny, co moim zdaniem trochę neutralizuje zapaszek A poza tym to u mnie w kuchni zawsze okno uchylone kiedy coś gotuję, bo włączony wyciąg sprawy nie załatwia. by nie śmierdziało smażoną rybką 15 lut 2013 20:29 Forum: Porady kulinarne KaczorQ Posty: 4 Przepisy: 0 Artykuły: 0 Dla osób, które nie znoszą zapachu po usmażeniu rybki proponuję zrobić panierkę z sera żółtego ( ja wybieram słodkie sery z dziurami- dodaje dodatkowy smak), oczywiście przygotowanie rybki jest takie samo jak w każdej panierce. czyli, -rybka w mąkę - rybka z mąki w jajko - rybka z jajka w ser Ja osobiście mieszam ser z bułką tartą, ponieważ nie łapie ser tak idealnie, za to w te luki wpadnie bułeczka. Znacie jeszcze jakieś pomysły W razie, gdyby sera zabrakło i nie było czasu na jego kupno) Witaj rkules! Jesli chodzi o rybki,to są rózne sposoby ich przyrządzania. Ja rybki płuczę w zimnej wodzie,osuszam i czasami skrapiam sokiem z cytryny. Solę bezpośrednio przed panierowaniem i smażeniem (solenie wczesniej powoduje,że ryba robi się "mokra" i przypala na patelni).Nie uzywam przypraw do ryb,gdyz mają one potem specyficzne smak i zapach,których nie preferuje zarówno moja rodzinka jak i ja. Może właśnie te przyprawy powodują,że smak ryb jest inny niż tych z restauracji czy smażalni. Poza tym z tego co się orientuję ryby tam są smazone w głębokim tłuszczu ,a nie tak jak w może usmazyć je we frytownicy. Pyszne tez są rybki obtoczone tylko w cieście nalesnikowym (troszke gęstsze niż na naleśniki i bez bułki tartej),wkładane na rozgrzany olej. Cytuj Żeby ryba trafiła na talerz, potrzeba trzech lat. W tym czasie musi być odpowiednio karmiona, a stawy utrzymywane w czystości. O sekretach hodowli opowiedział nam Jerzy Włodarczyk, który karpiami zajmuje się od około 30 lat. Pan Jerzy hoduje karpie w Bądzowie. I mówi wprost: najważniejsze, aby ryba nie śmierdziała! Co trzeba zrobić? Przede wszystkim chodzi o właściwe utrzymanie stawów. – Staw musi być dopilnowany. Przede wszystkim wapnowanie i odmulanie – wymienia. Bo jak jest półtora metra mułu, to wydziela się siarkowodór czy amoniaki. – A karp jeszcze ryje, bo jest rybą denną i wtedy faktycznie śmierdzi mułem – o to wszystko dbać. – Moje stawy są nowe – jest tylko warstwa sorpcyjna, która musi być, bo tam lęgną się małe żyjątka, którymi żywi się karp. Co cztery lata spuszczam wodę ze stawów, żeby je osuszyć i zwapnować – opowiada, że to bardzo dużo pracy. Oprócz karpia w stawie u Jerzego Włodarczyka żyją amury, które żywią się roślinnością, dlatego staw mu nie zarasta. Kolejną kwestią, równie ważną, jest odpowiednie żywienie ryby. Deklaruje, że karmi swoje ryby tylko wysokiej jakości pokarmem. – To nie jest pic na wodę! – pokazuje magazyn ze zbożem. W środku znajduje się kukurydza, jęczmień i łubin. – Z karpiem podobnie jest jak z kurą. Jak się dobrze hoduje, dobrze żywi, to mięso będzie smaczne. A jak tam jakieś sztuczne paskudztwa się da, to mięso jest spuchnięte i wtedy nie da się tego jeść – oburza nie pochodzi z in vitro jak niektóre ryby – zwłaszcza te azjatyckie. Wszystko odbywa się naturalnie w tarliskach, czyli specjalnych płytkich stawach przeznaczonych do rozrodu. Po złożeniu ikry i jej zapłodnieniu, usuwa się tarlaki – ryby, które odbyły tarło. Po kilku dniach wykluwa się narybek i żywi się naturalnie fitoplanktonem – mikroskopijnymi organizmami roślinnymi. – Kiedy podrasta do menu wchodzą też organizmy zwierzęce. W pierwszym roku wychodzi narybek karpia ważący około 2-3 dekagramów. W drugim roku wychodzi tzw. kroczek ważący już 30-40 dekagramów. Dopiero w trzecim roku mówimy o handlówce, czyli rybie przeznaczonej do sprzedaży – dodaje pan #41 Arecki Początkujący Użytkownicy 44 postów MiejscowośćWarszawa - Kabaty Napisano 17 paź 2008 - 11:50 Suma bym robił tak jak Wiesław mi kiedyś zalecił i wyszło bardzo fajnie... Aby Sumek miał kolorek to postaraj się o drewno śliwy - bardzo fajnie wychodzi... I koniecznie suma wytrzyj np. papierowymi ręcznikami i zostaw na parę godzin aby skóra zrobiła się "pergaminowa"... A przepis Wiesława brzmi: "Co do solenia ryb przed wędzeniem: Solanka na mokro: w 10 litrach wody rozpuść 1kg. niejodowanej gruboziarnistej soli. Zalej tym ryby i przetrzymaj min 12 lodówce lub w niskiej temp. Potem wyjmij. nie płucz ) Niech obciekną i obeschną i do wędzarni - wygrzanej. Rybki o wadze ok. 40 dkg. będą w sam raz słone, natomiast lżejsze mogą dla niektórych być lekko słonawe. Solenie na sucho: jeśli nie masz dużo czasu i chcesz szybko uwędzić ryby, to obsyp je obficie (natrzyj) solą niejodowaną, w środku i na zewnątrz i tak pozostaw w chłodnym miejscu na min. 3 godz. Następnie dokładnie opłucz z soli i pozostaw do obeschnięcia. Możesz po opłukaniu wytrzeć rybki papierowym ręcznikiem. Pamiętaj aby do wędzarni wkładac ryby suche!!!. Co do czasu wędzenia, to wg. mojej receptury pstrągi o wadze ok. 40 dkg. wędzę ok. 3 godz. w temperaturze do 45 stopni." I mój komentarz - jeśli gardła są spragnione smaków to polecam na szybko - natrzeć rybę solą. Po 3-4 godzinach silnym strumieniem wody opłukać, wytrzeć i zostawić do wyschnięcia. Wędziłem kilogramowe rybki łącznie 4 godziny z czego 2 ostatnie godziny gęstym dymem w temp. 50-55 stopni. Do góry #42 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 24 paź 2008 - 12:45 już będę musiał podzielić na 2 części. Pozdrawiam :wink: Do góry #43 andrzej k andrzej k Uzależniony od forum ***SUPER VIP*** 13721 postów MiejscowośćPobiedziska Napisano 24 paź 2008 - 12:56 Witam Suma będę musiał podzielić na 2 okazały a jak go podzielisz wzdłuż czy przekroisz go w poprzek ?Pozdrawiam Do góry #44 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 24 paź 2008 - 13:06 Suma będę musiał podzielić na 2 okazały a jak go podzielisz wzdłuż czy przekroisz go w poprzek ?PozdrawiamW poprzek Andrzeju mam zamiar podzielić. Po prostu suma będę dłużej :wink: Do góry #45 EAnna EAnna Uzależniony od forum Moderatorzy 11765 postów MiejscowośćTychy Napisano 24 paź 2008 - 13:06 Sumik okazałyOkazały? To jakiś olbrzym. Czy sumy czesto rosną takie dorodne? Niestety, widywałam je tylko w sklepie i to wyraźnie gratulacje Gonzo :!: Do góry #46 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 24 paź 2008 - 13:10 Okazały? To jakiś olbrzym. Czy sumy czesto rosną takie dorodne? Niestety, widywałam je tylko w sklepie i to wyraźnie rosną jeszcze większe Pozdrawiam :wink: Do góry #47 andrzej k andrzej k Uzależniony od forum ***SUPER VIP*** 13721 postów MiejscowośćPobiedziska Napisano 24 paź 2008 - 18:44 Witam Okazały? To jakiś olbrzym. Czy sumy czesto rosną takie dorodne?Rekord Polski sum waga 70 kg !!!Pozdrawiam Do góry #48 EAnna EAnna Uzależniony od forum Moderatorzy 11765 postów MiejscowośćTychy Napisano 24 paź 2008 - 21:31 Rekord Polski sum waga 70 kg :shock: :shock: :shock: Do góry #49 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 24 paź 2008 - 21:38 prawie 5h dalsze wędzenie. Pozdrawiam :wink: Do góry #50 TOSHIBA TOSHIBA Uzależniony od forum Użytkownicy 4099 postów MiejscowośćZürich / Poznań Napisano 24 paź 2008 - 22:12 Opisz wrażenie smakowe. Mój sum "tracał tatarakiem" i zrezygnowałem z wędzenia ryb dennych roślinożernych :grin: Interesuje mnie jak Ty pozbyłeś sie tego zapacho / smaku :shock: Do góry #51 Tomuś Tomuś Weteran Użytkownicy 1200 postów MiejscowośćRadomsko Napisano 24 paź 2008 - 22:23 zrezygnowałem z wędzenia ryb dennych roślinożernych czyli z linów ? bo sum to ryba drapieżna Do góry #52 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 27 paź 2008 - 08:12 drugim wędzeniu( i konsumpcja. :grin: .A, że sum był wielgaśny to żeby mógł "popływać" :grin: :lol: :lol: Na chwilę "zrobiliśmy" z suma - prosiaczka :devil: Mięsko delikatne, rozpływające się w już pisałem węgorz się nie "umywa" do sumika Pozdrawiam :wink: Do góry #53 andrzej k andrzej k Uzależniony od forum ***SUPER VIP*** 13721 postów MiejscowośćPobiedziska Napisano 27 paź 2008 - 08:39 Witam Mięsko delikatne, rozpływające się w to miałeś super kolacyjkę i jaką zdrową . Mniam mniam :lol: Gratuluję i pozdrawiam Do góry #54 TOSHIBA TOSHIBA Uzależniony od forum Użytkownicy 4099 postów MiejscowośćZürich / Poznań Napisano 27 paź 2008 - 10:06 czyli z linów ? bo sum to ryba drapieżnaMoże i drapieżna, ja tam sie na rybach nie znam, jestem wedkarzem sklepowym, co chwyce z półki to mam. Ewentualnie ktos mi przyniesie mnie śmierdziała tatarakim i dennymi osadami, wiec myślalem że jest wiem ze jest mięsozerny i siedzi na dnie, a nie śmierdzi. Do góry #55 jurek52 jurek52 Użytkownik Użytkownicy 143 postów MiejscowośćPoznań-Rosnówko Napisano 27 paź 2008 - 10:31 Gonzo ...widocznie za mało jadłeś węgorzy. Do góry #56 Gonzo Gonzo Uzależniony od forum Użytkownicy 5602 postów MiejscowośćI don't know Napisano 27 paź 2008 - 11:19 Gonzo...widocznie za mało jadłeś według choćbym zjadł tonę węgorzy to zdania nie :wink: Do góry #57 Tomuś Tomuś Weteran Użytkownicy 1200 postów MiejscowośćRadomsko Napisano 27 paź 2008 - 11:48 Dla mnie śmierdziała tatarakim i dennymi osadami, wiec myślalem że jest roslinożerna. I tu jest jeden problem ,mianowicie ryby nie " łapią " zapachu z mułu czy wody ale z pokarmu dlatego dobrze karmione karpie są smaczne i mają dobry smak i zapach mięsa ,opowieści ,że ryba śmierdzi mułem to zwykłe gadanie ,ryby są dwa razy do roku przesadzane ze stawu do stawu; zimę spędzają w specjalnych zimochowach letnie zbiorniki są przeważnie nie zagłębokie /w ciepłej wodzie ryba lepiej rośnie/,a co do suma to jest taka duża sprzątaczka zjada wszystko co się rusza ale i to co już się nie rusza też .Ale jedno jest pewne najlepiej smakują własnoręcznie złowione. Do góry #58 Marek z Bielska Marek z Bielska Weteran **VIP** 2347 postów MiejscowośćBielsko-Biala Napisano 27 paź 2008 - 12:45 a co do suma to jest taka duża sprzątaczka zjada wszystko co się rusza ale i to co już się nie rusza też .spodobało mi sie to hasło sprzątaczka :grin: Do góry #59 sokoz sokoz Pasjonat Użytkownicy 565 postów MiejscowośćWarszawa Napisano 27 paź 2008 - 13:29 ale i to co już się nie rusza teżChyba powinno być: to co już przestało sie ruszać - też! Do góry #60 Gość_pedro_* Gość_pedro_* Goście Napisano 27 paź 2008 - 17:59 Jadłem kiedyś miętusa wędzonego (sam złapałem, kolega wędził). Powiem: niebo w gębie. Spokojnie można go porównywać z węgorzem na korzyść tego pierwszego. Jadało się również sumy afrykańskie. Bardzo dobra rybka mimo, że z hodowli. :grin: Do góry

żeby ryba nie śmierdziała