w słowach boga skierowanych do noego

Potem Pan Bóg rzekł do Noego: „Wejdź do arki z całą swoją rodziną i wybranymi zwierzętami. Pozostaje jeszcze tylko siedem dni, a potem spuszczę deszcz na ziemię. Zniszczę wszystkie żywe istoty, które stworzyłem””. Noe uczynił wszystko, co mu polecił Pan Bóg. Po upływie siedmiu dni wody potopu zalały ziemię. Co powiedział dokładnie Franciszek do rosyjskiej młodzieży. W związku z dyskusją, jaka wybuchła po słowach Ojca Świętego skierowanych 25 sierpnia do uczestników X Narodowego Spotkania Młodych Katolików Rosyjskich, które odbyło się ono w dniach 23-27 sierpnia w Sankt-Petersburgu — przypominamy polskie tłumaczenie papieskiego Rozdział 8. 1 Ale Bóg, pamiętając o Noem, o wszystkich istotach żywych i o wszystkich zwierzętach, które z nim były w arce, sprawił, że powiał wiatr nad całą ziemią i wody zaczęły opadać. 2 Zamknęły się bowiem zbiorniki Wielkiej Otchłani tak, że deszcz przestał padać z nieba. 3 Wody ustępowały z ziemi powoli, lecz Edytorial „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” – kiedyś te słowa znaczyły dla nas więcej? Najwyraźniej tak, skoro dziś rozwody są prawdziwą plagą „Oto dzieje Noego. Noe był człowiekiem sprawiedliwym. W śród swoich uchodził za nieskazitel-nego. Noe żył w za żyło ści z Bogiem. (…) Ziemia wobec Boga była pogr ążona w złu i pełno było na niej bezprawia. Bóg widział panuj ące na ziemi zepsucie, bo ludzie wybrali złe drogi. Wtedy Bóg rzekł do Noego: «(…) Site De Rencontre Pour Black Et Metisse. Ks. Artur Malina Ocalenie ziemskie a zbawienie Boże Dzisiaj w czytaniach pojawiają się dwie postacie od nas odległe nie tylko w czasie. Również ich osobiste doświadczenia mogą nam wydawać się dość obce. Pomimo tego dystansu te dwie historie – różniące się także między sobą – krzyżują się w jednym punkcie naszej teraźniejszości. 1. Projekty ludzi a plan Boga Achaza, króla judzkiego, bardzo wiele różni od Józefa, męża Maryi. Pierwszy jest władcą małego państwa porwanego przez wir geopolityki Starożytnego Wschodu. Chwiejność polityczna i moralna oraz brak zaufania Bogu czynią go bardzo podobnym do izraelskich królów ocenianych negatywnie w Biblii. Drugi prowadzi skromne życie w miejscowości niewzmiankowanej przez żadne źródła wcześniejsze niż Nowy Testament. Teksty ewangeliczne nie przekazują żadnego jego słowa. Sens milczenia wyjaśnia się dopiero przez jego działanie. Na tym cichym tle rozbrzmiewa donośnie jedna piękna charakterystyka jego osoby: jako pierwszy w Nowym Testamencie Józef jest nazwany sprawiedliwym. W Starym Testamencie tak są określeni Noe i Hiob. Pomimo znacznego kontrastu upodabnia Achaza i Józefa też kilka istotnych cech. Obydwaj są adresatami słów od Boga, skierowanych do nich przez pośredników: prorok Izajasza zwraca się do króla, zaś anioł do męża Maryi. Choć obydwaj znajdują się w skrajnie trudnym położeniu, to jednak dostrzegają możliwość wyjścia z tej sytuacji. Ich plany są przekreślone przez słowa pochodzące od Boga. W Jerozolimie oblężonej przez wojska asyryjskie Achaz rozważa możliwość kapitulacji. Jedyny, sensowny plan związania się z dotychczas niezwyciężoną Asyrią jest już gotowy. W takim właśnie momencie pojawia się prorok Izajasz. Próbuje on odwieść króla od bardzo racjonalnego projektu, proponując mu wybór jakiegokolwiek znaku zapowiadającego cudowną interwencję Boga. Wyrażenie prośby o znak byłoby wówczas uznaniem, że taka interwencja jest możliwa, że losy Jerozolimy zależą wyłącznie od Boga, a nie od podporządkowania się uwarunkowaniom geopolitycznym. W takich okolicznościach jest dość wymowna pozornie pobożna odmowa władcy: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę”. Faktycznie Achaz jest zdecydowany, aby realizować swój planu sojuszu politycznego. W nim zaś nie ma miejsca na wierność przymierzu z Bogiem ani na posłuszeństwo Jego woli. Rozterki Józefa nie wymagają żadnych wyjaśnień egzegetycznych. Tajemnica macierzyństwa Maryi przerasta możliwości zrozumienia u jej męża, który zmieszany szuka wyjścia z kłopotliwej sytuacji. Pełnemu dręczących go pytań anioł Pański oznajmia we śnie: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Reakcja Józefa na słowa anioła jest przedstawiona w sposób zwięzły: „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie”. Chociaż historia zbawienia rozpoczęła się bez jego udziału, to jednak on ma wyznaczone w niej miejsce. Nie potrzebuje żadnych dalszych wyjaśnień: ma wziąć Maryję razem z Jej macierzyństwem, czyli razem z Synem, który nie jest jego biologicznym dzieckiem, lecz począł się z Ducha Świętego. Józef nie zadaje pytań, ale działa. Milczenie Józefa jest bardziej wymowne niż słowa, ponieważ, towarzysząc jego zdecydowanemu działaniu, świadczy o zrozumieniu jego osobistej roli i wyraża gotowość poddania się woli Boga. 2. Pamięć o historii zbawienia Byłoby błędem sądzić, że Józef uwierzył zupełnie bez znaku proponowanego wątpiącemu Achazowi. Wiara Józefa nie była nieuzasadniona ani tym bardziej nie była ślepa. Początek Ewangelii Mateusza odsłania fundament niezachwianej wiary Józefa. Jej mocną podstawą jest pamięć o nieustannym działaniu Boga w historii, a zwłaszcza tam, gdzie może się wydawać, że nie ma miejsca na Jego interwencje. W losie Józefa mamy kontynuację już wcześniej rozpoczętej historii zbawienia, a jego położenie przypomina zarówno o podobnych sytuacjach pozornie bez wyjścia, jak też i o ponawianych działaniach Boga. Tych, którzy je przyjmują, Bóg wyprowadza z każdej, nawet najbardziej zagmatwanej ludzkiej historii. Taki jest sens jednego z najbardziej osobliwych fragmentów Ewangelii, jakim jest rodowód Jezusa według Ewangelii Mateusza. Czytany jest on zawsze 17 grudnia, kiedy rozpoczyna się druga część Adwentu, bezpośrednio przygotowująca do świąt Bożego Narodzenia. Długie wyliczanie imion przodków jest nużące dla tych, którzy nie przypominają sobie wydarzeń związanych z wymienionymi osobami. Jeśli natomiast w Starym Testamencie odszukamy opowiadania o Tamar, Rachab, Rut i żonie Uriasza, o niektórych królach judzkich, którzy czynili „to, co złe w oczach Pana” (2 Krl 8,27; 16,2; 21, 24,9), wśród nich pojawia się postać Achaza, to odkrywamy sens tego wyliczenia. Wszystkie imiona przywołują dzieje poplątane przez osobiste grzechy i nieszczęścia, narodowe upadki i tragedie. Historia wypisana tymi imionami przypomina jednak o Bogu wchodzącym w takie właśnie dzieje. Ta długa litania imion – na pewno nie wszystkich świętych – każe pamiętać o Bogu prostującym ludzkie drogi i podnoszącym z upadków. 3. Teraźniejszy udział w zbawieniu Historia zbawienia, zapisana imionami, nie należy do przeszłości. Jest jedno imię sprawiające, że dzieje zbawienia są zawsze aktualne. Imię Jezus pojawia się w pierwszym wierszu Ewangelii. Józefowi, który należy do tej genealogii, zostaje oznajmione imię Jezusa. Hebrajskiemu imieniu Jehoszua lub Jeszua odpowiada znaczenie, które anioł zaraz wyjaśnia, wskazując na Jego misję: „On zbawi swój lud od grzechów” (Mt 1,21). Nie chodzi o uwolnienie ludzi od przemocy Heroda czy od panowania Cezara, ani nie chodzi o wyprowadzenie ich z nędzy materialnej. W kompetencji Jezusa jest działanie zawsze przypisywane tylko samemu Bogu: uwolnienie ludzi od grzechów (Mt 9, Wypełnienie tego zadania Jezus oznajmi podczas ostatniej wieczerzy: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28). W tych dniach doświadczymy tego znaczenia imienia Jezusa w sakramencie pokuty i pojednania. W czasie świąt, i oby jak najczęściej, będziemy uczestniczyć w eucharystii, a więc w tym, co oznacza jeszcze jedno określenie Jezusa. Znane jest ono już z proroctwa danego królowi Achazowi: Emmanuel. Nie jest ono jakimś drugim czy dodatkowym imieniem, ale nazwaniem tajemnicy objawiającej się w Jezusie: Bóg z nami. Kiedy słuchamy Jego słów i przyjmujemy Go w komunii świętej, wtedy nawet w licznych sprawach do załatwienia w tych dniach nie stracimy najważniejszego celu wskazanego przez imię Emmanuel: wieczna, a nie tylko świąteczna więź z Bogiem. „Tak biegnijcie, aby ją uzyskać” (1 KOR. 9:24). 1, 2. (a) W jaki sposób Paweł starał się zachęcić hebrajskich chrześcijan? (b) Jakiej rady udzielono sługom Bożym? APOSTOŁ Paweł w Liście do Hebrajczyków posłużył się dobitnym obrazem słownym, aby zachęcić współchrześcijan. Przypomniał im, że w wyścigu po życie nie biegną samotnie — że otacza ich „wielki obłok świadków”, którzy już go ukończyli. Pamiętanie o przejawach wiary i niestrudzonych wysiłkach tych wcześniejszych biegaczy mogło pobudzać hebrajskich chrześcijan, by parli naprzód i się nie znużyli. 2 W poprzednim artykule omówiliśmy postępowanie kilku osób należących do tego „obłoku świadków”. Dzięki niezachwianej wierze zdołały one zachować lojalność wobec Boga — niejako dobiec do mety. Wszyscy możemy się od nich czegoś nauczyć. Wspomnieliśmy też, że Paweł skierował do współwyznawców, a więc również do nas, następującą zachętę: „Odłóżmy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje, i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu” (Hebr. 12:1). 3. Co chciał uwypuklić apostoł Paweł poprzez nawiązanie do biegaczy startujących w greckich zawodach? 3 Na temat popularnych w starożytności zawodów lekkoatletycznych w Małej encyklopedii kultury antycznej napisano: „Zawodnicy występowali zupełnie nago”*. Biegacze zdejmowali z siebie wszystko, co mogłoby krępować ich ruchy. Chociaż moglibyśmy mieć zastrzeżenia co do ich skromności i przyzwoitości, ścigali się w ten sposób, mając jeden cel — zdobycie nagrody. Paweł chciał uwypuklić, że aby zdobyć nagrodę w biegu po życie, trzeba pozbyć się rzeczy, które w nim przeszkadzają. Była to mądra rada zarówno dla pierwszych chrześcijan, jak i dla nas obecnie. Jakie ciężary bądź brzemiona mogłyby nam przeszkodzić w uzyskaniu nagrody życia? „Odłóżmy wszelki ciężar” 4. Czym byli pochłonięci ludzie w czasach Noego? 4 Paweł radził ‛odłożyć wszelki ciężar’. Dotyczy to wszystkiego, co mogłoby nas dekoncentrować i osłabiać podczas biegu. O jaki ciężar może chodzić? Analizując przykład Noego — na który powołał się Paweł — warto zwrócić uwagę na słowa Jezusa: „Jak działo się za dni Noego, tak też będzie za dni Syna Człowieczego” (Łuk. 17:26). Jezus nie skupiał się tu głównie na mającej nadejść bezprecedensowej zagładzie; nawiązał do sposobu życia ówczesnego społeczeństwa (odczytaj Mateusza 24:37-39). Ludzie w czasach Noego w większości nie byli zainteresowani Bogiem ani tym bardziej nie starali się postępować w sposób godny Jego uznania. Czym byli zaabsorbowani? Niczym nadzwyczajnym — jedzeniem, piciem, zawieraniem związków małżeńskich, czyli zwykłymi sprawami życiowymi. Według Jezusa problem tkwił w tym, że „nie zwrócili na nic uwagi”. 5. Co nam pomoże ukończyć chrześcijański wyścig? 5 Podobnie jak Noe i jego rodzina, każdego dnia mamy wiele zajęć. Musimy zarabiać na utrzymanie oraz dbać o siebie i swoją rodzinę. Może nam to pochłaniać sporą część czasu, energii i środków. Szczególnie w okresie problemów ekonomicznych łatwo byłoby zacząć się zamartwiać o codzienne sprawy. Jako oddani chrześcijanie, mamy także ważne obowiązki teokratyczne. Głosimy, przygotowujemy się do zebrań i na nie uczęszczamy, umacniamy się duchowo poprzez studium osobiste i rodzinne wielbienie Boga. Chociaż Noe musiał się wywiązać z licznych zadań w służbie dla Jehowy, „tak właśnie uczynił”, jak mu polecił Bóg (Rodz. 6:22). Nie ma wątpliwości, że chcąc dobiec do mety w chrześcijańskim wyścigu, powinniśmy ograniczyć do minimum ciężary, które musimy dźwigać, i unikać nakładania na siebie zbytecznych brzemion. 6, 7. Jaką radę Jezusa powinniśmy mieć w pamięci? 6 Co Paweł miał na myśli, mówiąc, abyśmy odłożyli „wszelki ciężar”? Oczywiście nie możemy się całkowicie uwolnić od wszystkich obowiązków. Ale warto mieć w pamięci radę Jezusa: „Nigdy (...) nie zamartwiajcie się i nie mówcie: ‚Co będziemy jeść?’ albo: ‚Co będziemy pić?’, albo: ‚Co na siebie włożymy?’ Bo o wszystko to skwapliwie zabiegają narody. Przecież wasz Ojciec niebiański wie, że wszystkich tych rzeczy potrzebujecie” (Mat. 6:31, 32). Ze słów tych wynika, że nawet tak zwane normalne rzeczy, jak żywność czy odzież, mogą się okazać ciężarem albo przeszkodą, jeżeli nie zajmują w naszym życiu właściwego miejsca. 7 Zwróćmy uwagę na zapewnienie Jezusa: „Wasz Ojciec niebiański wie, że wszystkich tych rzeczy potrzebujecie”. A więc niebiański Ojciec, Jehowa, na pewno zadba o nasze potrzeby. Oczywiście „wszystkie te rzeczy” mogą się różnić od tego, co lubimy albo czego pragniemy. Ale przecież powiedziano nam, byśmy się nie zamartwiali o dobra, o które „skwapliwie zabiegają narody”. Dlaczego? Jezus udzielił słuchaczom następującej rady: „Zwracajcie uwagę na samych siebie, żeby wasze serca nigdy nie stały się ociężałe wskutek przejadania się i nadmiernego picia, i trosk życiowych i żeby ów dzień nagle was nie zaskoczył jak sidło” (Łuk. 21:34, 35). 8. Dlaczego zwłaszcza teraz jest pora, by ‛odłożyć wszelki ciężar’? 8 Linia mety jest tuż przed nami. Jakież by to było smutne, gdybyśmy dali się przytłoczyć niepotrzebnym ciężarom i zwolnili na samym finiszu! Warto więc pamiętać o mądrej radzie apostoła Pawła, który powiedział: „Jest ono źródłem wielkiego zysku — owo zbożne oddanie wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma” (1 Tym. 6:6). Jeżeli weźmiemy sobie te słowa do serca, wydatnie zwiększamy swoje szanse na zdobycie nagrody. „Grzech, który nas łatwo omotuje” 9, 10. (a) Do czego odnosi się wyrażenie „grzech, który nas łatwo omotuje”? (b) Jak moglibyśmy dać się omotać? 9 Paweł wspomniał o odłożeniu nie tylko „wszelkiego ciężaru”, ale również „grzechu, który nas łatwo omotuje”. O co mogło mu chodzić? Greckie słowo przetłumaczone na „łatwo omotuje” pojawia się w Biblii tylko raz, właśnie w tym wersecie. Biblista Albert Barnes zauważył: „Biegacz będzie zważał, żeby jego ruchów nie krępował ubiór, który podczas biegu mógłby owijać się mu wokół nóg i przeszkadzać; tym bardziej chrześcijanin powinien odłożyć na bok wszystko, co mogłoby przypominać taką szatę”. Jak chrześcijanin mógłby dać się omotać i osłabnąć w wierze? 10 Wiary nie traci się z dnia na dzień. Jest to proces stopniowy, często nierzucający się w oczy. Wcześniej w swoim liście Paweł ostrzegł przed ‛uniesieniem z prądem’ i przed ‛rozwinięciem się serca niegodziwego, któremu brakuje wiary’ (Hebr. 2:1; 3:12). Kiedy biegacz zaplącze się w część własnej garderoby, jest niemal pewne, że upadnie. Ryzyko takiego omotania wzrasta, jeżeli bagatelizuje on zagrożenie związane z bieganiem w nieodpowiednim stroju. Dlaczego mógłby zignorować niebezpieczeństwo? Na przykład z powodu niedbalstwa, nadmiernej pewności siebie lub zaabsorbowania innymi sprawami. Jaką naukę możemy wyciągnąć z rady Pawła? 11. Przez co moglibyśmy utracić wiarę? 11 Powinniśmy pamiętać, że utrata wiary jest końcowym efektem postępowania przez pewien okres. Nawiązując do wyrażenia „grzech, który nas łatwo omotuje”, inny biblista zauważył, że jest to „grzech, który ma nad nami największą przewagę ze względu na okoliczności, w jakich się znajdujemy, a także nasz stan i towarzystwo”. Innymi słowy, takie czynniki, jak środowisko, nasze słabości i ludzie, z którymi się zadajemy, silnie na nas oddziałują. Mogą doprowadzić do osłabienia wiary, a nawet do jej utraty (Mat. 13:3-9). 12. Jakie przypomnienia powinniśmy brać sobie do serca, aby nie utracić wiary? 12 Od lat klasa niewolnika wiernego i roztropnego przypomina, abyśmy uważali na to, co oglądamy i czego słuchamy, czyli na to, gdzie kierujemy swe serce i myśli. Ostrzega nas, byśmy nie dali się owładnąć pragnieniu gromadzenia pieniędzy i innych dóbr. Moglibyśmy zboczyć z właściwej drogi, omamieni blaskiem i urokiem świeckich rozrywek lub pokusą posiadania coraz to nowych gadżetów. Poważnym błędem byłoby mniemanie, że owe rady są zbyt restrykcyjne lub dotyczą tylko innych i że my sami jesteśmy odporni na takie niebezpieczeństwa. Świat Szatana próbuje nas omotać w misterny, zwodniczy sposób. Niedbalstwo, zbytnia pewność siebie lub zaabsorbowanie innymi sprawami przywiodło niektórych do zguby i również nas może pozbawić nagrody życia (1 Jana 2:15-17). 13. Jak możemy się chronić przed szkodliwymi wpływami? 13 Dzień w dzień stykamy się z ludźmi, którzy propagują cele, wartości i sposób myślenia otaczającego nas świata (odczytaj Efezjan 2:1, 2). Jednak to, w jakim stopniu im ulegamy, zależy przede wszystkim od nas — od tego, jak reagujemy na te naciski. „Powietrze”, o którym pisał Paweł, jest zabójcze. Musimy być czujni, aby go nie wdychać, nie zaczadzić się nim, gdyż wtedy nie ukończylibyśmy wyścigu. Co pomoże nam trzymać się właściwej drogi? Doskonały przykład tego, jak powinniśmy biec, dał nam Jezus (Hebr. 12:2). Wzorem jest też apostoł Paweł, który zaliczył siebie do grona uczestników chrześcijańskiego wyścigu i zachęcił współwyznawców, aby go naśladowali (1 Kor. 11:1; Filip. 3:14). Nagroda — jak ją uzyskać? 14. Jak Paweł zapatrywał się na swój osobisty udział w wyścigu? 14 Co Paweł myślał o swoim osobistym udziale w wyścigu? W końcowych słowach skierowanych do starszych z Efezu powiedział: „Ja jednak bynajmniej nie cenię drogo swej duszy, bylebym tylko dokończył mego biegu oraz usługiwania, które przyjąłem od Pana Jezusa” (Dzieje 20:24). Był gotowy poświęcić wszystko, nawet życie, aby dotrzeć do mety. Cały jego wysiłek i praca związane z rozgłaszaniem dobrej nowiny nic by nie dały, gdyby z jakiegoś powodu nie osiągnął celu. Nie był jednak zbyt pewny siebie i nie myślał, że bez przeszkód zdobędzie nagrodę (odczytaj Filipian 3:12, 13). Dopiero pod koniec życia z przekonaniem powiedział: „Walczyłem w szlachetnej walce, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem” (2 Tym. 4:7). 15. W jaki sposób Paweł zachęcał tych, którzy biegli razem z nim? 15 Apostoł Paweł gorąco pragnął, aby także inni chrześcijanie nie odpadli na trasie, lecz dotarli do celu. Na przykład zachęcał braci w Filippi, żeby usilnie zabiegali o swoje wybawienie. Musieli oni trzymać się „mocnym uchwytem słowa życia”. Następnie dodał: „Żebym w dniu Chrystusowym miał powód do radosnego uniesienia, iż nie biegłem na darmo i nie na darmo ciężko pracowałem” (Filip. 2:16). Podobnie dopingował chrześcijan w Koryncie: „Tak biegnijcie, aby ją [nagrodę] uzyskać” (1 Kor. 9:24). 16. Dlaczego powinniśmy koncentrować się na celu — na naszej nagrodzie? 16 Podczas długiego wyścigu, na przykład maratonu, linia mety nie jest widoczna od samego początku. Mimo to na całym dystansie biegacz się na niej skupia. Jego skupienie wzrasta, gdy wie on, że cel jest blisko. Podobnie powinno być w trakcie naszego wyścigu. Cel, czyli nagroda, musi być dla nas realny. To pomoże nam go osiągnąć. 17. Jaki związek istnieje między wiarą a skupianiem się na nagrodzie? 17 Paweł napisał: „Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych” (Hebr. 11:1). Abraham i Sara byli gotowi porzucić wygodne życie i stać się „obcymi i tymczasowymi osiedleńcami”. Co im w tym pomogło? „Z dala ujrzeli” spełnienie Bożych obietnic. Mojżesz odrzucił „tymczasową uciechę z grzechu” oraz „skarby Egiptu”. Skąd miał do tego wiarę i siły? „Uważnie wypatrywał wypłacenia nagrody” (Hebr. 11:8-13, 24-26). Rozumiemy więc, dlaczego Paweł poprzedził opis każdej z tych osób wyrażeniem „dzięki wierze”. To właśnie wiara pozwalała im patrzeć poza próby i trudności, z którymi się borykali, i dostrzegać, co Bóg już dla nich robił i co jeszcze miał zrobić. 18. Jakie kroki możemy poczynić, aby ‛odłożyć grzech, który nas łatwo omotuje’? 18 Rozmyślając o wiernych mężczyznach i kobietach wspomnianych w 11 rozdziale Listu do Hebrajczyków i wzorując się na nich, możemy wzmacniać swą wiarę i odrzucać „grzech, który nas łatwo omotuje” (Hebr. 12:1). Ponadto dzięki zgromadzaniu się z ludźmi, którzy pielęgnują podobną wiarę, będziemy mogli ‛zważać jedni na drugich, żeby się pobudzać do miłości i do szlachetnych uczynków’ (Hebr. 10:24). 19. Dlaczego warto skupiać się na nagrodzie? 19 Jesteśmy już na finiszu wyścigu. Praktycznie widzimy linię mety. Dzięki wierze i pomocy od Jehowy każdy z nas zdoła ‛odłożyć wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje’. Naprawdę możemy biec tak, by otrzymać nagrodę — błogosławieństwa obiecane przez naszego Boga i Ojca, Jehowę. [Przypis] Było to obrazą dla Żydów w czasach starożytnych. Według apokryficznej Księgi 2 Machabejskiej propozycja wybudowania gimnazjonu w Jerozolimie, złożona przez odstępczego arcykapłana Jazona, dążącego do hellenizacji narodu, wzbudziła ogromne kontrowersje (2 Mach. 4:7-17). Czy zapamiętałeś? • Z czym się wiąże odłożenie „wszelkiego ciężaru”? • Co mogłoby spowodować, że chrześcijanin utraciłby wiarę? • Dlaczego powinniśmy stale skupiać się na nagrodzie? [Ilustracja na stronie 23] Co mogłoby doprowadzić do osłabnięcia lub całkowitej utraty wiary?

w słowach boga skierowanych do noego