nie mogę zajść w ciążę forum 2019

Zaloguj się. Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się. Przejdź do listy tematów Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci. Mam jeszcze w domu półtoraroczniaka i jestem w 24 Przypominalo mi to zmoczona chusteczkę chigieniczną. Nadal stosuje perły. Właśnie jestem w trakcie kuracji po zakończonej miesiączce. Teraz czuje pieczenie, ale nie wyjmuje. Mam koleżankę, która tez nie mogła zajść w ciąże, lekarze nie dawali szans, pomogły naturalne metody leczenia i zioła od zielarki. Teraz ma dwóch synków. Witam.Nie mogę zajść w ciążę,jakie wyniki zrobić aby dowiedzieć się co stoi na przeszkodzie KOBIETA, 29 LAT ponad rok temu Ginekologia Ciąża Planowanie ciąży Objawy trombofilii w ciąży mogą być niejednoznaczne (np. znaczny obrzęk i bóle kończyn dolnych, które są charakterystyczne również w przebiegu zdrowej ciąży). Dlatego u kobiet, które miały trudności z zajściem w ciążę lub wcześniej roniły, warto wykonać diagnostykę przed kolejną próbą poczęcia. Trombofilia w ciąży Być może problem lezy w niedoczynnosci tarczycy i wtedy trzeba udac się do endokrynologa. Tsh najlepsze do zajscia w ciążę wynosi 1.5. Przy wyższym moga byc problemy ale nie muszą. Między 3 a 5 dniem cyklu zrob lh fsh estriadol. 7 dni po owulacji poziom progesteronu i prolaktyny. Site De Rencontre Pour Black Et Metisse. oj zgadzam sie z enaprawde duze znacznei przynajmniej u mnie -bo myslalam ze to cykl, dwa i juz--a tu tyle czekalam a potem sie denerwowalam Odpowiedz my praktycznie przez rok byliśmy bardzo nastawieni na to ze chcemy miec dzidzię, wydawało nam się (właściwie mi) że skoro podjęliśmy świadomą decyzję to powinno się to stać już i teraz, dopiero po tym czasie troche wyluzowaliśmy. na pewno psychika ma tu ogromne znaczenie. Odpowiedz pisklak ja tez maa wrażenie z e z a bardzo bylma nakręcona tylko na poczęcie dziecka może to tez dzilaa na psychikę Odpowiedz my jesteśmy 7 lat po slubie i najpierw odkładaliśmy decyzję o dziecku, wiadomo studia, praca itp. i tak naprawdę od poczatku 2003 roku zaczęliśmy starania na powaznie, dość długo sie nie udawało i po około 1,5 roku zaszłam w ciążę. wcześniej rozmawiałam z mężem że gdyby się nam nie udało to na pewno staralibyśmy sie o adopcję. nie robiliśmy wcześniej zadnych specjalistycznych badań, chociaż już się nad tym zastanawiałam, ale los (albo Ktoś tam na górze) zadecydował że to już nasz czas i na świecie pojawiła się Ola. teraz z perspektywy czasu (przy założeniu że nie było zadnych problemów natury medycznej) myślę że po prostu za bardzo chcieliśmy dziecka, zbyt duzą wagę przywiazywaliśmy do starań, zwłaszcza ze w tym czasie moja koleżanka urodziła córeczkę. w międzyczasie w naszym domu pojawiła się suczka-szczeniaczek. nie wiem czy to miało jakiś wpływ, może się odblokowałam, skierowałam myśli na inny tor, nie mam pojęcia. Odpowiedz NO U MNIE JAK JUZ COS TO MOGLY BYZ JAKIES ZABURZENIA AJJECZKOWANIA BO MI TO PODPASOWALO :D TO BEDE MADRZEJSZA AN PRZYSZLOSCI OD RAZUZ ROBIE BADANIA ODPOWIEDNICH HORMONOW Odpowiedz mam nadzieje ze dasz przeczytac jak skonczysz ;) Odpowiedz Na dzien dzisiejszy jeszcze probujemy naruralnie, pozniej sprobujemy innych metod wspomagania rozrodu (inseminacja, invitro) . Jeśli się nie uda to dopiero wtedy pomyslimy o adopcji . Ale nie wykluczamy takiej mozliwosci . Tosiu, tu sa linki o adopcji Odpowiedz tosiu, ja sie staram dopiero 3 miesiace, ale juz wczesniej myslalam ze jesli bedzie trzeba to chyba bym sie zdecydowala na adopcje. po dlugich nieudanych staraniach bym napewno zrobila dokladne badania zeby miec pewnosc ze nie moge miec wlasnego dziecka, jesli by sie okazalo ze nie mysle ze bym zaadoptowala. teraz tylko pytanie w jakim wieku no i jaka plec, bo chyba o tym moge zdecydowac. z jednej strony bym chciala miec niemowlaka zeby moc wychowac dziecko jak swoje, urodzone a z drugiej strony idac do domu dziecka mozemy zwrocic uwage na starsze dziecko. nie wiem czym kierowalabym sie w takim momencie... chyba jeszcze az tak powaznie sie nad tym z mezem nie zastanawialismy, wiec trudno mi powiedziec cos wiecej... Tosia_ napisał(a):Adopcja/Ostateczność czy zastępcze osób strających się o dziecko. jesli chodzi o ten temat, to nie wszyscy traktuja to jako ostatecznosc. wiele bylo przypadkow ze zaraz po adopcji kobieta zachodzi w ciaze, a nie mogla przez kilka lat mimo staran. wiec czasem ludzie decyduja sie na adopcje, bo moze to im da mozliwosc miec wlasnego potomka, a wiedza ze oboje beda kochac tak samo. Odpowiedz Tosiu, myślę że przy takich długich i nieudanych staraniach każdy w końcu zaczyna myśleć o adopcji. Na prawdę mało jest par, które wydają tyle kasy na leczenie a dziecka adoptowanego by nie chciały. Myślę, że długo i wytrwale o dzidzię starają się tylko ci, którym na prawdę na niej zależy i jeżeli się nie udaje to jednak decydują się na adopcję. Odpowiedz Mam wielką pedagogike,i mam do napisania prace Adopcja/Ostateczność czy zastępcze osób strających się o dziecko. Jeżeli miałybyście ochote napisac mi co sądzicie o adopcji, czy bierzecie ją pod uwage itp to będe bardzo wdzięczna. pozdrawiam. Odpowiedz babinka napisał(a):niedawno mój facet zaproponował roczną przerwę w starankach żebyśmy sobie odpoczęli. :( Odpowiedz niedawno mój facet zaproponował roczną przerwę w starankach żebyśmy sobie odpoczęli. Z przerażeniem stwierdziłam, że jeśli chcemy mieć dzieci przed 30-tką to już nie możemy pozwalać sobie na żadne przerwy. Latka lecą :( Odpowiedz Dziewczyny trzeba mieć nadzieje, bo każdy zasługuję na małą istotkę, ja wierze ,że Wam się uda!! Odpowiedz Moni przeczytalam i stwierdzilam,ze czesc niestety sie zgadza!! Czas leci...a tu coraz mniej nadziei... Odpowiedz Tytuł tak naprawdę jest trochę przewrotny, bo upragnione i wyczekane dziecko już mam – rozrabia właśnie z tatą, a ja mam chwilę, żeby napisać tę historię. Ale to pytanie towarzyszyło mi codziennie, dosłownie w każdej sekundzie przez 20 długich miesięcy… Dziś, kiedy jestem szczęśliwą mamą, mogę wreszcie podzielić się tym wszystkim. Może to komuś pomoże, kto wie? Chociaż długo nie chciałam do tego wracać… Młodzi, zdrowi, zakochani, niedługo będzie dziecko – każdy tak myśli A przewrotność losu jest taka, że to się coraz rzadziej spełnia… My też byliśmy święcie przekonani, że wystarczą trzy miesiące – no, góra pół roku – i już się uda. W naszym idealnym planie to był właśnie czas na dziecko, więc miało być dziecko. Nie próżnowaliśmy, dlatego po tych sześciu miesiącach czułam lekki niepokój. „Dlaczego nie mogę zajść w ciążę?!” Przecież nigdy nie mieliśmy problemów zdrowotnych. No ale nic, niepłodność stwierdza się po roku, więc nie chciałam panikować. Tylko trochę (trochę bardzo…) bardziej zwracałam uwagę na dni płodne i zaczynałam myśleć o tym właściwie bez przerwy. Zobacz też: Myślałam, że nigdy nie zajdę w ciążę – dziś mam dwójkę maluchów Potem było mi po prostu wstyd Przed rodziną, znajomymi, SAMĄ SOBĄ. Coraz większa liczba dzieci w otoczeniu, Kubuś, Hania, Amelka, a ja tylko jako „ciocia”. I kolejna myśl: „co z nami nie tak, że się nie udaje?!”. Wydawało mi się, że każdy nas ocenia, że za naszymi plecami coś sobie szepczą. No i że przecież nic nie rozumieją, mają dzieci, największe szczęście, jakie mogło ich spotkać. A my? Ciągle sami! Nie czekaliśmy w końcu tych 12 miesięcy, żeby zrobić badania Od lekarza do lekarza, od gabinetu do gabinetu, płacz, nerwy, nieprzespane noce, kłótnie, wzajemne obwinianie, wydane naprawdę duże pieniądze… Na szczęście w porę się opamiętaliśmy, ale nasze małżeństwo wisiało na włosku w pewnym momencie! Prawie się rozstaliśmy, bo kto by taką atmosferę w domu wytrzymał. W końcu, po 19 miesiącach starań, podjęliśmy decyzję, że czekamy jeszcze jeden kolejny miesiąc, a potem idziemy do kliniki leczenia niepłodności. Miesiąc minął i nadal nic… Umówiliśmy się na spotkanie, mieliśmy rozmawiać o inseminacji albo in vitro, myślałam, że to jedyne wyjście. Byłam już tak zmęczona i zrezygnowana… że nawet nie zauważyłam, że coś mi się okres spóźnia. Po prostu chciałam jak najszybciej zacząć procedury w klinice. Mąż mówił, że jestem jakaś dziwna (a zna mnie dobrze) i rzucił, ze to może ciąża? Popukałam się w czoło i szczerze mówiąc – popłakałam. „Jak on może tak sobie żartować?!” No ale kupił i przyniósł test, kazał mi go zrobić, chociażby dla świętego spokoju. Dwie kreski? Nie, to niemożliwe Chociaż wszystko wskazywało na to, że na teście są dwie kreski, nie wierzyłam w to i nie cieszyłam się na zapas. Zrobiłam badanie z krwi (beta-hcg). Potwierdziło. Wizyta u ginekologa – „gratulację, jest pani w 8. tygodniu ciąży”. Mąż w euforii, a ja? W szoku. Przez jakiś tydzień to do mnie nie dochodziło, nie chciałam nawet odwoływać naszej wizyty w klinice… Później, naprawdę stopniowo, docierało do mnie, że będę mamą. I wtedy zaczęłam myśleć pozytywnie. Dziś te myśli mnie nie opuszczają To były bardzo trudne miesiące, wiele razy traciłam wiarę, że się uda i że kiedyś spełnimy marzenie o rodzicielstwie. Ale mimo wszystko teraz jesteśmy rodzicami. I skoro mamy Eryczka, już nic nie jest nam straszne! Może nawet kiedyś zaczniemy starać się o rodzeństwo dla niego? Podziel się swoją historią Jesteś szczęśliwym rodzicem? Chcesz podzielić się swoją historią i dać nadzieję oraz motywację innym? Napisz do nas! Podpis Twoja historia * Oświadczam, że posiadam pełne prawa autorskie i pokrewne do przesłanych materiałów. Jednocześnie potwierdzam, że przesyłając materiały do publikacji nie naruszam jakichkolwiek praw osób trzecich (w świetle m. in. art. 270 i 233 KK oraz art. 23 i 4310 KC) i wyrażam zgodę na ich publikację na łamach serwisu * Zapoznałem/am się z polityką prywatności, regulaminem serwisu i są mi znane zasady przetwarzania moich danych osobowych. * Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z przesłaniem historii do publikacji. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do publikacji historii. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiana, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie Edukacji Medycznej „ASKLEPIOS” z siedzibą w Katowicach, ul. 1 Maja 9 lok. 8 (kod pocztowy: 40-224) zarejestrowane w Rejestrze Stowarzyszeń, Innych Organizacji Społecznych i Zawodowych, Fundacji Oraz Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej pod numerem KRS 0000645298, NIP 9542771170. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. * Pola wymagane Witam serdecznie, menopauzę poprzedza okres przedmenopauzalny, w którym to miesiączki tracą swoją regularność i zaczynają się pojawiać typowe objawy przekwitania. Wiele kobiet odstawia wówczas tabletki antykoncepcyjne, co doprowadzić może do ciąży. O menopauzie mówić możemy, gdy naturalna menstruacja nie pojawia się od 12 miesięcy i klimakterium jest potwierdzone przez ginekologa. Całkowite wygaśnięcie funkcji jajników sprawia, że nie ma możliwości zajścia w ciążę. Z uwagi na różne wyniki dotyczące menopauzy powinna Pani porozmawiać na ten temat ze swoim lekarzem. Jego głos będzie w tej sprawie decydujący. Temat ten został poruszony w jednym z naszych artykułów, który znaleźć można pod adresem: Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej. Cześć, nie lubię testów,bo przynoszą rozczarowanie,z drugiej strony, gdybym dostała wynik na plus też byłabym niepocieszona,bo brałam tablety,które mogły uszkodzić u gina kilka dni temu,nie jestem w ciąży,ale chciałabym być niebawem:) Objawy o których piszesz mogą wskazywać ciąże,choć nie się tak czułam, okres miałam 2 razy - pierwszy trwał 1 dzień, drugi -2. Byly skape, tak jak Ty wszystkie objawy jak przy 1 ciazy(mam 9 mies core)Bylam u gina i powiedział,ze nie jestem w ciazy, zrobil badania,mam dobre to nie koniecznie musi byc trzymam kciuki za to byś byla w znac,co Ci jutro powie lekarz. Moja znajoma tez miala problem z zajsciem w ciaze,niedrozne sie poddali-po 7 latach,wyjechali nad morze i zmiana klimatu im od 4 tyg ciazy lezy,ma termin na 6 listopada,czyli jeszcze miesiac i juz sie nie moze doczekac:)Macierzynstwo to piekna rzecz,ale niestety ostatnio coraz trudniej nam sie w nim spelnic. MAM NADZIEJE,ZE JUTRO PO BADANIACH NAPISZESZ,ZE JESTES W SIE CIEPLUTKO! Magda Odpowiedz Cześć A może jednak warto zrobić kolejny test Może tym razem będzie to strzał w 10 (i tego Ci bardzo szczerze życzę ) Zresztą i tak już niedługo masz wizytę, więc się dowiesz. Oby to była dobra wiadomość Ja też poroniłam pierwszą ciążę w 6 tyg. (w tamtym roku) . Teraz jestem w 32 tyg. ciąży, wszystko jest ok i jestem przeszczęśliwa :D . Objawy, o których piszesz mogą zwiastować ciążę. Ja też miałam powiększone i bolące piersi, ból w dole podbrzusza i mdłości. Życzę Ci duuuuuuuuużo zdrowia i wiary w to, że się uda Wiem, że to trudne, ale nie można tracić nadziei Gorąco pozdrawiam i mam nadzieję, że 6 X przeczytam wspaniałą wiadomość od Ciebie Agnieszka Odpowiedz Rekomendowane odpowiedzi Gość Karina Zgłoś odpowiedź Pomocy nie mogę zajść w ciążę... Od siedmiu miesięcy bezskutecznie staram się o dziecko. Nie wiem już co jest nie tak. Mam 34 lata. Mam nieregularne cykle. Współżyją regularnie. Nigdy się nie stosowałam antykoncepcji. Mimo wszystko nie mogę zobaczyć dwóch kresek na teście. Znacie jakieś metody, suplementy, leki, złote rady jak można sobie pomóc. Ręce już mi opadają... 😭 Z góry dziękuję za odpowiedzi. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Katarzyna87 Zgłoś odpowiedź Godzinę temu, Gość Karina napisał: Pomocy nie mogę zajść w ciążę... Od siedmiu miesięcy bezskutecznie staram się o dziecko. Nie wiem już co jest nie tak. Mam 34 lata. Mam nieregularne cykle. Współżyją regularnie. Nigdy się nie stosowałam antykoncepcji. Mimo wszystko nie mogę zobaczyć dwóch kresek na teście. Znacie jakieś metody, suplementy, leki, złote rady jak można sobie pomóc. Ręce już mi opadają... 😭 Z góry dziękuję za odpowiedzi. Widzę, że nie jestem sama. Też mam podobny problem. Też bezskutecznie staram się o dziecko. To prawda, że tonący brzytwy się chwyta. Ja właśnie rozpoczęłam kurację Ovarinem. Nie mogę powiedzieć czy to działa, bo biorę dopiero czwarty dzień. Słyszałam jednak wiele pochlebnych opinii na jego temat. Zobaczymy. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Przebadać siebie I PARTNERA nie zawsze to problem w cyklach. Cykle skoro nieregularne, to zostaje mierzenie temperatury, wizyta u ginekologa i przede wszystkim nie myśleć o tym. Piszę to z perspektywy osoby po trzydziestce, która starała się 3 lata. Okazało się, że u partnera był problem z budową plemników (polecam zrobić rozszerzone badanie nasienia, na podstawowym nie zbada się budowy plemnika), skończyło się na braniu suplementu prosperm przez partnera 3 miesiące. Po tym czasie 2 kreski na teście. Teraz syn ma 10 miesiecy, a ja jestem z drugim synkiem w ciąży. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Karina Zgłoś odpowiedź 9 godzin temu, Qnia napisał: Przebadać siebie I PARTNERA nie zawsze to problem w cyklach. Cykle skoro nieregularne, to zostaje mierzenie temperatury, wizyta u ginekologa i przede wszystkim nie myśleć o tym. Piszę to z perspektywy osoby po trzydziestce, która starała się 3 lata. Okazało się, że u partnera był problem z budową plemników (polecam zrobić rozszerzone badanie nasienia, na podstawowym nie zbada się budowy plemnika), skończyło się na braniu suplementu prosperm przez partnera 3 miesiące. Po tym czasie 2 kreski na teście. Teraz syn ma 10 miesiecy, a ja jestem z drugim synkiem w ciąży. Moje gratulacje. Dwóch synków po tak długim czasie starań. Dziękuję za podpowiedź. W sumie. Ja mam 34 lata. Mąż ma 39 lat. Ja nie pracuje, natomiast mąż ma stresującą pracę. Może nie zawadzie dokładnie się przebadać. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Hej. Jeśli masz nieregularne cykle i starasz się dziecko tak długo i nic nie wychodzi, to powinnaś się wybrać do lekarza, który się zajmuje leczeniem niepłodności. Porobi Ci wszystkie badania i sprawdzi, gdzie może leżeć problem. Ja mogę Ci polecić 🙂 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość PannaAnna Zgłoś odpowiedź Czy robiłaś już jakieś badania? Podstawowe hormonów z krwi w pierwszych dniach cyklu typu TSH, FSH, LH, Prolaktyna. Czy masz owulację? Robisz testy owulacyjne lub chodzisz na monitoring cyklu? Najpierw trzeba sprawdzić czy jest owulacja naturalnie. Czasem wystarczy wspomóc owulację lekami. Mnie się udało zajść w ciążę dopiero po laparoskopii diagnostycznej. Mąż też był przebadany i wyniki w normie. 3mam kciuki. Na pewno wkrótce zobaczysz dwie kreski. Musisz w to uwierzyć. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witam, Problem z zajściem w ciąże jest coraz bardziej powszechny. Kiedyś miałam niestety ten sam problem aż trafiłam do kliniki Po szeregu badań okazało się że wszystko jest oki więc nie wiadomo co jest przyczyną. Lekarz zaproponował udrażnianie jajowodów. Po 2 miesiącach od zabiegu zaszłam w ciąże. Obecnie mam 3 dzieci. polecam tą kliniki i jestem im niezmiernie wdzięczna. pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość gabi1988 Zgłoś odpowiedź Czasami problem siedzi w naszej głowie np. za bardzo chcemy. Skupiamy się na tym, aby stworzyć maleństwo, ale nie wychodzi, a często jest tak, że pary po prostu walczą z niepłodnością. U nas leczenie niepłodności przyniosło pozytywny efekt i po kilku miesiącach byłam już w ciąży. Pierwszą poroniłam, ale od razu po niej zaszłam w kolejną i dzisiaj mamy małą Amelkę. My leczyliśmy się w Klinice Artemida, polecam serdecznie wspaniali specjaliści. Na znajdziecie ich ofertę medyczną. Życzę, żeby Wam też pomogli. Amelka jest naszym cudem :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi

nie mogę zajść w ciążę forum 2019